sobota, 24 lipca 2010

Marked / Naznaczona - P.C.Cast, Kristin Cast

Tytuł : Marked / Naznaczona
Autor: P.C.Cast, Kristin
Wydawnictwo: Ksiaznica
Ilość stron: 350
Rok wydania: 2009
Ocena książki: 6/10 Niezła

Początkująca wampirzyca, Zoey Redbird, trafia do szkoły Domu Nocy. To tu będzie musiała przejść nieodzowną Przemianę, by zdobyć kwalifikacje dorosłego wampira. Pomimo początkowych trudności, przyzwyczaja się do nadprzyrodzonych zdolności, jakimi obdarzyła ją Nyx, Bogini Wampirów, i coraz lepiej wchodzi w rolę nowej przywódczyni Cór Ciemności. I co najważniejsze - zaczyna czuć się w Domu Nocy, jak w swym własnym. Ma swego chłopaka, a nawet... dwóch. Ale oto zdarza się coś niewyobrażalnego. Pewnego dnia w zewnętrznym świecie ludzi ginie kilkoro nastolatków, a wszystkie ślady prowadzą do Domu Nocy. Zoey zaczyna zdawać sobie sprawę, że nadprzyrodzone siły, które wyróżniają ją spośród innych, mogą też obrócić się przeciwko jej najbliższym. Dziewczyna zwraca się o pomoc do swych nowych przyjaciół, a wtedy śmierć zakrada się również do Domu Nocy. Zoey musi pogodzić się ze zdradą, która łamie jej serce i podkopuje fundamenty jej nowo zbudowanego świata.
Wczoraj, zachęcona "ochami" i "achami" moich przyjaciółek, zabrałam się za przeczytanie "Naznaczonej" autorstwa P.C. i Kristin Cast. Uprzedzono mnie, żebym nie przerywała, zniechęcona podobno strasznie nużącym początkiem, ponieważ miał być zapowiedzią genialnej, tak nie żartuje, lektury. Chociaż skończyłam po zaledwie paru godzinach, stwierdzam, że zanim sięgnę po następną część dłużej się zastanowię.
Historia Zoey, zgodnie z zapowiedzią koleżanek, z początku w ogóle mnie nie zainteresowała. Bez przerwy przerywałam i odbiegałam myślami, potem zastanawiając się "O co chodzi?". Wciągnełam się, jeśli można tak to ująć, może po czternastym rozdziale, a przecież jest ich w sumie dwadzieścia dziewięć. Gdy wreszcie zaczęło mnie interesować coś więcej niż, ciągłe patrzenie na zegarek, przekonałam się, że książka bardziej przypomina coś z serii "Harry'ego Potter'a". Było to ogromnym zaskoczeniem, tym bardziej, że spodziewałam się czegoś pokroju "Zmierzchu". Bardzo zacofane wydało mi się to, że bohaterowie czcili boginię Nyks i odprawiali jakieś obrzędy na jej cześć. Jeszcze dziwniejsze było to, że musieli przechodzić "miliony" etapów, by stać się wampirami i nikt nie musiał ich wcześniej ugryźć. Według mnie autorka nie musiała się tak wysilać, ponieważ właśnie te motywy z legend i innych książek o krwiopijcach kocham. Pisarki, chyba chciały się poczuć młodzieżowe, ponieważ ze stronnic powieści wylewają się wulgaryzmy i inne motywy, które miały uczynić książkę, a przynajmniej tak mi się wydaje, bardziej młodzieżową. Nie zabrakło też seksu i tego typu podtekstów, co więcej czasami myślałam, że autorki chyba tylko na tym sie skupiły. Nie mam nic do scen erotycznych, ale dobrze opisanych, a nie płytkich i wulgarnych. I zastanawiam się, czy autorki pomyślały, że dzięki temu, że zamiast skupić się na ciekawszych wątkach, których moim zdaniem w książce było za mało, łatwiej trafią do serca, a przy okazjii i kieszeni odbiorców. Trochę smutno mi się zrobiło, że uważają to nasze "społeczeństwo" za tak płytkie i wulgarne. Nie twierdzę, że tego problemu nie ma, ale gdy za opisywanie biorą się osoby, które nie miały z tym nic wspólnego, osoby,które nie żyją w takim środowisku, wychodzi to trochę śmiesznie. Zainteresował mnie jedynie wątek z marihuaną, który wiele autorów pomija, skupiając się na alkoholu, jakby innych problemów nie było.
Podsumowując, nie jest to może najgorsza książka, którą przeczytałam, ale nie wiem czy sięgnę po następną część, no chyba, że namówią mnie do tego moje zwariowane koleżanki. Książka chyba nie trafiła w mój gust.

4 komentarze:

  1. Czytałam tę książkę i też twierdzę, że jest niezła. Szału nie ma, ale fajnie się czytało. Język, jakim posługują się autorki, leży i kwiczy, ale czego można było się spodziewać? I w ogóle ten moment naznaczenia Zoey był naprawdę najżałośniejszą sceną z całej książki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam, wszędzie ją reklamują, co mnie doprowadza do szewskiej pasji, bo moim zdaniem jest wiele innych książek zasługujących na taką reklamę. Chciałam kiedyś przeczytać, ale mi nie wyszlo.

    OdpowiedzUsuń
  3. lubie ten cykl ;) chociaż już mam trochę dość ksiązek o wampirach ;/ Zapraszam do mnie www.ksiazkimolaksiazkowegoxp.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. mnie się w tej serii podoba to, że nie trzeba przy niej myśleć :)

    pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń